Perfumy poprawiają nastrój.

Jak do tej pory kupiłem sobie tylko dwa drogie i bardzo fajne perfumy firmy Boss. Każdy z nich kosztował mnie dwieście złotych. Była to rozsądna granica. Śmiem tak twierdzić. Jednak drogie perfumy nie są tym czymś co jest dla mnie tak ważne. Głównie skupiam się teraz na tuningu mojego motocykla. To nie lada wyzwanie. Trzeba troszeczkę się pomęczyć. Chcę w niego włożyć jakieś trzy tysiące złotych. Poczekamy zobaczymy. Narazi trzeba się zająć pracą. Nie ma wyjścia. Trzeba pracować żeby żyć i trzeba żyć  po to, aby pracować. Trochę to głupie ale za to prawdziwe. Dobrze, że skończyłem już liceum bo ciężko było mi tak wytrzymać. Teraz jest już o wiele lepiej. Czuję się dobrze i mam swoje pieniążki. Zawsze jest coś na imprezkę. Jest naprawdę super. Za miesiąc powinienem mieć już zaoszczędzone trochę kasy. Nie dużo ale też nie mało. Dla niektórych ludzi motocykle to wszystko. Nic poza tym się nie liczy. Inne zaś osoby mają inne upodobania. Kobiety na przykład uwielbiają ładne perfumy. Sam nie jestem zwolennikiem wydawania kosmicznych pieniędzy na perfumy. Powiedzmy sobie szczerze, że taką granicą jest te trzysta złotych ale więcej to już przesada. Kto da pół tysiąca za perfum. Na pewno znajdą się i tacy. Lecz nie o to w tym chodzi. Najważniejsze jest to, aby dopasować nasze zarobki to perfumy za pomocą proporcji. Na przykład dziesięć procent z miesięcznej wypłaty wynoszącej trzy tysiące złotych to trzysta. Więc decydujemy się kupić perfum za trzysta lub dwa dobre perfumy po sto pięćdziesiąt złotych i właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Poczekamy i zobaczymy ale prawda jest taka, że im więcej ludzie w Polsce będą zarabiać tym droższe perfumy będzie można kupić w sklepie.

 



Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu. Dowiedz się więcej.